|
Kiedyś do kotłów na paliwa stałe wykonywało się tylko instalacje grzewcze typu otwartego z obiegiem grawitacyjnym. Obecnie możliwości jest więcej. Instalacja otwarta czy zamknięta? Zgodnie z obowiązującymi przepisami (rozporządzenie ministra infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie) kotły na paliwa stałe mogą pracować wyłącznie w instalacji typu otwartego. Taka instalacja jest zabezpieczona przed nadmiernym wzrostem ciśnienia, które mogłoby doprowadzić do jej uszkodzenia - otwartym naczyniem przelewowym zamontowanym powyżej najwyższego punktu instalacji (zazwyczaj najwyżej położonego grzejnika). Takie rozwiązanie pociąga jednak za sobą konkretne ograniczenia. Po pierwsze, woda ma stały kontakt z powietrzem, co przyspiesza proces korozji grzejników. Po drugie, czasem trudno znaleźć miejsce na naczynie przelewowe. Po trzecie, utrudnione jest zastosowanie - jako wspomagającego urządzenia grzewczego - kotła gazowego (większość wiszących kotłów gazowych może pracować wyłącznie w instalacjach typu zamkniętego). Z tego względu często stosuje się rozwiązanie polegające na podzieleniu instalacji centralnego ogrzewania na instalację typu otwartego, w której znajduje się kocioł, oraz instalację typu zamkniętego z grzejnikami. W takiej podzielonej instalacji naczynie przelewowe może się znajdować bezpośrednio w pomieszczeniu kotłowni; tamże można umieścić naczynie przeponowe zabezpieczające instalację typu zamkniętego. Obydwie instalacje łączy się ze sobą przez zbiornik buforowy o pojemności minimum 500 litrów lub dodatkowy wymiennik ciepła. Wymiennik jest znacznie tańszy, ale wypełnia tylko jedno zadanie - przekazuje ciepło z jednego układu do drugiego. Zbiornik ma tę dodatkową zaletę, że magazynuje ciepło i jeśli ma wewnętrzny zasobnik, zapewnia dostarczanie ciepłej wody. Obieg grawitacyjny czy wymuszony? Kotły na paliwa stałe mogą pracować w instalacjach z grawitacyjnym obiegiem czynnika grzewczego, czyli takich, w których woda krąży samoistnie - gorąca jest lżejsza, więc płynie ku górze, a cięższa, schłodzona, spływa w dół. Zaletą takiej instalacji jest to, że może działać bez zasilania energią elektryczną. Ale ma też wiele wad, jak choćby tę, że można w niej stosować tylko grzejniki zasilane z boku, co wymaga wykonania instalacji c.o. w sposób tradycyjny (z pionami i gałązkami). Inną wadą jest konieczność umieszczania kotła poniżej ogrzewanych pomieszczeń, co w praktyce oznacza konieczność zbudowania piwnicy lub przynajmniej wykonania posadzki w kotłowni około 60 cm poniżej poziomu podłóg w pozostałych pomieszczeniach. Takich wad nie mają instalacje z obiegiem wody wymuszonym za pomocą pompy, dlatego łączenie kotłów na paliwa stałe z układami pompowymi staje się już standardem. Źródło: dom.gazeta.pl
|